tytuln
69699048_3005173329499107_5417016330870063104_o

Po wielu miesiącach intensywnych przygotowań, International Sporting Cup stał się faktem!

W ubiegły weekend do Lublińca zawitały 32 zespoły z całej Europy, by przez dwa dni rywalizować o zwycięstwo w premierowej edycji Turnieju. Ceremonia otwarcia miała miejsce już w piątek o godzinie 17:00 na Rynku Miejskim, a towarzyszył jej występ oraz warsztaty prowadzone przez naszego gościa specjalnego Krzysztofa Golonkę. Znany Youtuber oraz Mistrz Świata tricków piłkarskich wprawił w osłupienie wszystkich zgromadzonych, zarówno kibiców jak i uczestników zawodów. Licznie zgromadzona publika miała również możliwość poćwiczyć z mistrzem oraz dostać autograf i zrobić sobie zdjęcie z „Krzychem”.

W Sobotę o godzinie 8:00 na Stadionie Miejskim grupa A i B rozpoczęła piłkarskie zmagania. Harmonogram meczów przedstawiał się następująco:

Musimy przyznać, że przecieraliśmy oczy ze zdumienia obserwując umiejętności rywalizujących drużyn. Na papierze faworytami byli Manchester City oraz KRC Genk, ale obu ekipom nie udało się zakwalifikować do niedzielnych finałów i pozostało im walczyć o miano najlepszej drużyny Ligi Europy. Z bardzo dobrej strony zaprezentowały się natomiast polskie zespoły – Legia Warszawa, Lech Poznań oraz Śląsk Wrocław, które pewnie awansowały do finałowej dwunastki. Oprócz nich w Champions League znalazły się również Hajduk Split, Atłet Kijów i Mlada Boleslav.

O godzinie 13:30 rywalizację o Ligę Mistrzów rozpoczęły grupy C i D:

Tutaj obyło się już bez większych niespodzianek – PSV Eindhoven oraz Espanyol Barcelona pewnie wygrały swoje grupy, a oprócz tych dwóch ekip do ścisłego finału awansowały Sparta Praga, Karpaty Lwów, Banik Ostrava i uwaga… Jaguar Gdańsk, który również zaprezentował się z bardzo dobrej strony. Tak więc po długim i wyczerpującym sobotnim graniu, poznaliśmy wszystkich finalistów, którzy w niedzielne popołudnie mieli walczyć o miano najlepszej drużyny International Sporting Cup 2019, a mianowicie: PSV Eindhoven, Espanyol Barcelona, Legia Warszawa, Śląsk Wrocław, Lech Poznań, Karpaty Lwów, Jaguar Gdańsk, Atłet Kijów, Banik Ostrava, Hajduk Split, Mlada Boleslav oraz Sparta Praga. Pozostałe ekipy od godziny 8:45 przystąpiły do zmagań w Lidze Europy. W tych rozgrywkach najlepsi okazali się zawodnicy Football Academy Poland, którzy w finale pokonali Cardiff S&V , jednocześnie zajmując 13 lokatę w ogólnej klasyfikacji turnieju. Na uwagę zasługiwał jednak mecz o miejsce 17, w którym to KRC Genk pokonał 3-1 Manchester City. Bez wątpienia był to jeden z najlepszych meczów tego turnieju.

Podobnie jak dzień wcześniej druga część zmagań rozpoczęła się o 13:30, tym razem była to już rywalizacja o czempionat w Lidze Mistrzów, a co za tym idzie w całym Turnieju. Każdy mecz zasługiwał na owację na stojąco. Do samego końca nie było wiadomo, kto zagra w wielkim finale, ale ostatecznie awansowały do niego PSV Eindhoven i Śląsk Wrocław. Obydwa zespoły prezentowały się wyśmienicie przez dwa dni ciężkiej rywalizacji i w pełni zasłużenie to one wzięły udział w decydującej potyczce turnieju. Kto był faworytem tego starcia?… Oczywiście PSV, które posiada jedną z najlepszych akademii w Europie, tym bardziej, że do trzech ostatnich spotkań Śląsk przystępował bez bramkarza, który odniósł kontuzję, a jego miejsce między słupkami musiał zająć zawodnik z pola. Przed finałowym starciem zapytaliśmy jednego z zawodników PSV co dla nich znaczy gra w finale, odpowiedź mogła szokować:

– „Gramy w PSV (pokazując herb na koszulce) zawsze dajemy z siebie 100%, jeśli tego nie robisz nie masz prawa być zawodnikiem tak wielkiego klubu. Po każdym meczu na tym turnieju od razu schodziliśmy do szatni i trener na laptopie analizował z nami błędy, które popełnialiśmy w poprzednich meczach tak, aby uniknąć ich w finale”.

-” To nie jest tak, że jeśli trener podczas meczu krzyczy na ciebie to robi to dlatego, żeby cię zdołować – każda wskazówka z jego strony jest po to, żeby nam pomóc i żebyśmy stawali się lepszymi zawodnikami, a my doskonale zdajemy sobie z tego sprawę”.

Tak… są to słowa jedenastolatka grającego w PSV. Ciekawostką jest to, że rozmawialiśmy z nim po polsku, ponieważ jego mama jest Polką, a tata Nigeryjczykiem, a on sam, świetnie mówił w języku polskim.

Lecz piłka nożna pisze najlepsze scenariusze, czasem takie, których nigdy byśmy się nie spodziewali i tak było tym razem. Ostatecznie Śląsk Wrocław pokonał PSV 1-0 po znakomitej grze i to oni zostali zwycięzcami premierowej edycji International Sporting Cup 2019. Pełna klasyfikacja znajduje się poniżej:

Nagrody Indywidualne :

Warto odnotować, że podczas finału oraz całego turnieju frekwencja na trybunach bardzo dopisywała, a zmagania młodych, miejmy nadzieję przyszłych gwiazd światowej piłki obserwowali specjalni goście tacy jak Władysław Żmuda – 91 krotny Reprezentant Polski, uczestnik 4 Mistrzostw Świata, srebrny medalista olimpijski z 1976 roku (Montreal)  Jan Benigier – srebrny medalista olimpijski z 1976 roku (Montreal), legendarny zawodnik Ruchu Chorzów. Edward Maniura – Burmistrz Miasta Lubliniec. Henryk Kula – Prezes Śląskiego Związku Piłki Nożnej oraz Członek Polskiego Związku Piłki Nożnej i wielu innych. 

Turniej objęty został patronatem przez takie instytucje jak: Polski Związek Piłki Nożnej, Śląski Związek Piłki Nożnej, Miasto Lubliniec, Powiat Lubliniecki oraz Urząd Marszałkowski w Katowicach.

Patroni Medialni: Polsat Sport, TVP Katowice, WESZŁO!, Dziennik Zachodni, NaszeMiasto.pl, Lubliniecki.pl oraz Nowiny Lublinieckie.

Zarząd Sporting Football Academy jako główny organizator International Sporting Cup 2019 pragnie również podziękować wszystkim sponsorom, rodzicom oraz osobom zaangażowanym, za pomoc w organizacji tak wielkiego przedsięwzięcia – Bez was, nie dalibyśmy rady! Dziękujemy!

Poniżej znajdują się linki do prawie 20 godzinnego materiału z meczów:

Fotorelacja:

Zadanie dofinansowane przez: Burmistrza Miasta Lubliniec, Starostę Powiatu Lublinieckiego oraz Urząd Marszałkowski w Katowicach.