W sobotę 19.10.2024 na Stadionie Miejskim w Lublińcu, Sporting podejmował rówieśników z Liswarty Krzepice, w ramach III ligi wojewódzkiej D1 PPN Częstochowa.
Po bardzo dobrym i relatywnie najrówniejszym z dotychczasowych występów w naszym wykonaniu, pewnie pokonujemy przyjezdnych 7:2.
Pierwsza połowa to całkowita kontrola boiskowych wydarzeń i narzucenie swojego stylu i tempa gry.
U zawodników widoczny był nie tylko wysoki poziom motywacji i koncentracji, ale także dbałość o realizację przedmeczowych założeń.
Od pierwszych minut w ofensywie charakteryzowała nas różnorodność oraz balans pomiędzy rozwiązaniami indywidualnymi i kolektywnymi.
Pozwalało to skutecznie rozbijać obronę rywali i raz za razem kreować kolejne sytuacje strzeleckie.
Mimo przewagi i szybko objętego prowadzenia, na następne trafienie trzeba było chwilę poczekać, a duża w tym zasługa dobrze spisującego się bramkarza przyjezdnych.
Kluczowe w tworzeniu okazji bramkowych okazało się podejmowanie decyzji adekwatnych do sytuacji boiskowej.
Widoczne to było również w naszej organizacji gry w bronieniu wysokim.
Agresywny doskok w tempo i skuteczność w tym aspekcie, nie pozwalała gościom na spokojne rozwijanie ataków, a my dzięki odbiorowi piłki blisko bramki przeciwnika, nie musieliśmy zdobywać przestrzeni, by kreować sytuacje strzeleckie.
Liswarta w odpowiedzi próbowała przenosić piłkę bezpośrednio w kierunku napastników, licząc na błędy w techniczne oraz w ustawieniu naszej linii obrony.
Taki przydarzył się tylko raz – w końcowych minutach pierwszej odsłony, ale z pomocą naszemu zespołowi przyszła poprzeczka.
Była to najgroźniejsza(i w zasadzie jedyna klarowna) sytuacja rywali przed przerwą, co pokazuje, że linia defensywna radziła sobie bardzo dobrze z takim sposobem gry.
Druga połowa rozpoczęła się mocnym uderzeniem przyjezdnych.
Wykorzystując zamieszanie po rzucie rożnym, goście zdobyli swoją pierwszą bramkę w tym meczu, co wyraźnie dodało im pewności i przełożyło się na ich boiskowe poczynania.
Zachęceni trafieniem, zaczęli stwarzać zdecydowanie większe zagrożenie, niż miało to miejsce w przed przerwą.
Sporting nie pozostawał jednak bierny na taki obrót zdarzeń.
W odpowiedzi na postawę rywala, zespół próbował uspokoić grę i odzyskać kontrolę nad meczem, przechodząc do cierpliwego budowania akcji ofensywnych.
Kluczowym elementem było utrzymanie piłki, rytmizacja i korzystanie ze zmian sektora, co pozwoliło szukać miejsca do zdobycia przestrzeni w różnych obszarach boiska.
Tym sposobem, mogliśmy nie tylko odciążyć naszą linię obrony, ale również – choć ze zdecydowanie mniejszą częstotliwością niż w pierwszych 40 minutach – zagrażać bramce graczy z Krzepic.
Mimo, iż drużyna nie utrzymała poziomu z początku spotkania, zdołała w ciągu tych 40 minut zanotować 3 trafienia i w porównaniu z poprzednim meczem, odpowiednio zareagować na odmienną postawę rywali.
Z przebiegu całego meczu, należy odnotować kilka znaczących pozytywów.
Przede wszystkim postęp w wyborze sposobu na wykonanie autu bramkowego.
Element ten spotyka się z coraz lepszą oceną sytuacji przez zawodników – w którym momencie zagrać odważnie pod presją przeciwnika, a w którym świadomie wybrać bezpieczniejszą alternatywę.
Zaobserwować można było również, częstsze przechodzenie do ataku pozycyjnego, a także większy spokój przy piłce i cierpliwość w przygotowaniu sytuacji strzeleckich.
Poza wzrastającą zespołowością, można wyróżnić wysoką skuteczność w pojedynkach indywidualnych i w odróżnieniu od spotkań z początku sezonu, zarysowuje się w tych aspektach coraz lepsza decyzyjności, co bezpośrednio przekłada się na liczbę okazji bramkowych dla naszego zespołu.
Największą trudność nadal stanowi utrzymanie wysokiego poziomu koncentracji i jakości w grze przez pełne 80 minut, natomiast bez wątpienia ten występ był naszym najlepszym pod tym względem, co potwierdza z resztą wyżej wymieniona lista pozytywów.
Ufamy procesowi, stawiamy na wiedzę, uczymy się i pracujemy dalej.
Relacje w postaci grafik dostępne w poniższych linkach dzięki naszemu partnerowi Protrainup:
Trener:
Dawid Breulich

