F1 Żak: Ligowo z Orłem Pawonków

W piątek 26.04.2024 na orliku przy ZS1 im. Adama Mickiewicza, drużyna Żaka podejmowała rówieśników z Orła Pawonków, w ramach I ligi okręgowej F1 PPN Lubliniec.
Spotkanie obfitowało w wiele udanych akcji ofensywnych, okraszonych ciekawymi dryblingami, licznymi sytuacjami strzeleckimi oraz dużą ilością bramek.

Była to pierwsza potyczka ligowa dla naszych młodych piłkarzy, w związku tym towarzyszył jej wysoki poziom emocji.
Nie przesłonił on jednak aspektów piłkarskich, ale znacząco wpłynął na intensywność, zarówno w dwóch pierwszych jaki i dwóch ostatnich kwartach.

Początek meczu w wykonaniu graczy Sportingu był bardzo intensywny.
Każdy z zawodników chciał mieć piłkę przy nodze i chętnie wchodził w pojedynki indywidualne na pełnej szybkości, a po stracie w równie wysokim tempie wracał chronić własnej bramki.

Pierwsze 30 minut przypominało nieustanną fazę przejściową i trzeba przyznać, że zarówno w przejściu do atakowania, jak i bronienia, wykazywaliśmy się sporą skutecznością.

Sytuacja odmieniła się nieco w ostatnich dwóch kwartach, gdzie widoczny był już ubytek energii, wynikający z nieustannej do tego momentu pracy na pełnych obrotach.

Zaczęliśmy przez to zapominać o działaniach obronnych, co stworzyło pole do popisu dla gości.

W atakowaniu nasz zespół był jednak kreatywny, groźny i skuteczny do ostatniej minuty meczu.

Cieszy to tym bardziej, że w grze widoczne było wiele zachowań, przeniesionych 1 do 1 z jednostek treningowych.

Świetnie wychodziliśmy spod presji rywala, zakładanej regularnie po wznowieniu z autu bramkowego.
Zaskakiwaliśmy przyjezdnych różnorodnością rozwiązań; od akcji indywidualnych, przez dwójkowe, po dłuższe podania, gdy przeciwnik próbował agresywnego odbioru.

Wielokrotnie w odpowiednie tempo stosowaliśmy ruch od i do piłki, tworząc i wykorzystując opcję podania, zarówno w środkowym jak i bocznym sektorze.
Gra pomiędzy liniami, wyglądała momentami jak z wyższej kategorii wiekowej.

Nie ustrzegliśmy się oczywiście zachowań niepożądanych, przede wszystkim w fazie bronienia, natomiast na tym etapie, przy tym poziomie emocji jest to zupełnie normalne.

Poza tym, priorytetem w tej kategorii wiekowej jest przede wszystkim gra do przodu, która w przekroju całej potyczki cieszyła oko, dostarczając wielu pozytywnych wrażeń, licznie zgromadzonym rodzicom.

Ufamy procesowi, stawiamy na wiedzę, uczymy się i pracujemy dalej.

Trener:
Adrian Kucharski