E1 Orlik: Płomień Częstochowa 7:6 Sporting FA Lubliniec

We wtorek 11.05.2021 drużyna Orlika rozegrała zaległą czwartą kolejkę z Płomieniem Częstochowa. Spotkanie, które śmiało można określić jako “mecz walki” zakończyło się zwycięstwem gospodarzy 7:6.

Tego dnia dopisała pogoda, ponieważ w końcu jest ciepło i słonecznie jak na maj przystało, lecz nie możemy tego powiedzieć o boisku na którym rozgrywany był mecz. Oczywiście było ono jednakowe dla obu zespołów ale w znaczący sposób utrudniało grę. Pierwsza połowa to w zasadzie całkowita dominacja naszego zespołu z przerwami na pojedyncze zrywy drużyny gospodarzy, które polegały na jak najdalszym wybiciu piłki w kierunku naszej bramki i próby stworzenia zagrożenia poprzez chaos. Zawodnicy Sportingu byli bardzo dobrze zorganizowani w grze obronnej, co przekładało się na zbieranie górnych piłek zagrywanych przez gospodarzy oraz dużą liczbę odbiorów piłki w strefie obronnej przeciwnika. Skuteczny pressing owocował w wiele sytuacji bramkowych, w których znów brakowało tak jak w poprzednich spotkaniach skuteczności! Gdybyśmy potrafili wykorzystać chociaż połowę z nich to schodzilibyśmy na przerwę z kilku-bramkowym prowadzeniem, a tak do przerwy na “tablicy wyników” mieliśmy 2:2 po kuriozalnym błędzie sędziego z ostatniej minuty pierwszej połowy, gdzie zawodnik drużyny przeciwnej wybiegł z piłką metr za linię autową, a mimo to sędzia pozwolił grać w wyniku czego zagrał on piłkę wzdłuż bramki i gospodarze wyrównali w momencie gdy nasi zawodnicy stanęli w miejscu.

Druga połowa zaczęła się dla nas bardzo źle, ponieważ po dwóch prostych błędach przy naszej fazie otwarcia tracimy dwie bramki w minutę! Następnie tracimy kolejne bramki po zupełnie przypadkowym strzale, który przelobował naszego bramkarza oraz po rykoszecie, po którym pada bramka samobójcza. Mimo to zawodnicy się nie poddawali i za wszelką cenę chcieli odrobić straty, co się prawie udało, ponieważ ostatnich 6 minutach spotkania strzelamy trzy bramki i doprowadzamy do wyniku kontaktowego 7:6, lecz sędzia zakończył spotkanie choć śmiało mógł doliczyć kilka minut, które mogłyby odmienić losy meczu… Niestety tak się nie stało. Szkoda, ponieważ była realna szansa na odwrócenie losów spotkania.

Podsumowując, mimo porażki zespół pokazał się z dużo lepszej strony niż w ostatnim meczu z Zielonymi Żarki. Zawodnicy pokazali, że potrafią wyciągać wnioski i skorygować błędy, które miały miejsce w zeszły czwartek. Poprawiliśmy zdecydowanie organizację w grze defensywnej, zachowanie po stracie piłki oraz mimo dalej wielu niewykorzystanych sytuacji skuteczność. Tak więc jest to bardzo dobry prognostyk na kolejne spotkania, które już niedługo przed nami.

 

Relacja w postaci grafik dostępna w poniższych linkach dzięki naszemu partnerowi Protrainup.

Skład meczowy

Protokół meczowy

Trener: Sebastian Radek