E1 Orlik: UKS Orlik Blachownia 7:5 Sporting FA Lubliniec

W piątek 25.03.2022 Sportingowa drużyna orlika rozegrała drugą kolejkę w ramach rozgrywek II ligi okręgowej Orlika E1 Częstochowa. Po bardzo zaciętym meczu ostatecznie ulegliśmy drużynie gospodarzy 7:5.

Spotkanie od samego początku prowadzone było w bardzo wysokim tempie. Zarówno jeden jak i drugi zespół chciał narzucić swój styl gry. Pierwsze klarowne sytuacje stworzyli gracze Sportingu świetnie zakładając pressing i przejmując piłkę w strefie wysokiej, lecz niestety żadna z nich nie zakończyła się zdobyciem bramki. W 7′ minucie drużyna gospodarzy otworzyła wynik spotkania i objęła prowadzenie. Sporting bardzo szybko odpowiedział trafieniem Wojciecha Drzymały w 10′ minucie po dwójkowej akcji z Mikołajem Krychem. Niestety w 14′ minucie po bardzo kontrowersyjnym rzucie wolnym tracimy bramkę i od tej pory oddajemy inicjatywę drużynie gospodarzy i tracimy kolejne dwie bramki, kolejno w 15′ i 27′ minucie. Problemy w fazie otwarcia, brak aktywności zawodników bez piłki, zawężanie i skracanie pola gry w powodowało wiele strat w naszej strefie niskiej oraz środkowej były tzw . “wodą na młyn” dla drużyny Orlika Blachownia. Po zmianach w ostatnich minutach pierwszej połowy nastąpiło małe ożywienie w naszej grze, a skutkiem tego była piękna bramką Wojtka Drzymały po bardzo ładnej akcji dwójkowej w środkowym sektorze boiska z Sebastianem Mylandem zakończona strzałem w tzw. “okno” bramki przeciwnika.

Druga odsłona meczu w naszym wykonaniu była na zdecydowanie wyższym poziomie. Zdecydowanie poprawiła się organizacja gry całego zespołu. W końcu zaczęliśmy wykorzystywać długość i szerokość boiska oraz byliśmy zdecydowanie aktywniejsi podczas fazy otwarcia dzięki czemu dużo szybciej przenosiliśmy grę do strefy wysokiej i tworzyliśmy sytuacje bramkowe. W 42′ minucie doprowadziliśmy do kontaktu z przeciwnikiem po kolejnych dwóch bramkach Wojciecha Drzymały. W kolejnych minutach tworzymy wiele sytuacji brakowych, notujemy 2 poprzeczki, 2 słupki oraz brakuje nam zimnej krwi w sytuacjach 2×1 pod bramką przeciwnika. Niestety w tym przypadku sprawdziło się powiedzenie “niewykorzystane sytuacje lubią się mścić” i w 52′ minucie po błędzie indywidualnym tracimy bramkę na 6:4. Ostatnie 8′ minut spotkania to pełna ofensywa z naszej strony, lecz finalnie drużyna gospodarzy wygrywa spotkanie 7:5.

Relacje w postaci grafik dostępne w poniższych linkach dzięki naszemu partnerowi Protrainup:

Skład meczowy

Protokół meczowy

Trener: Sebastian Radek